Autonomiczne magazyny i predykcyjne łańcuchy dostaw – jak wygląda „inteligentna logistyka” w 2026 roku?

Autonomiczne magazyny i predykcyjne łańcuchy dostaw – jak wygląda „inteligentna logistyka” w 2026 roku?

Pamiętam, jak kilkanaście lat temu w branży TSL słowo „inteligentna logistyka” wywoływało jeden konkretny obraz: ekran z WMS-em, kilka czujników na wózkach i może skaner kodów kreskowych podpięty do ERP. Rewolucja. Tymczasem 2026 rok wygląda zupełnie inaczej – i nie jest to już kwestia wyjątkowych wdrożeń u globalnych gigantów. To codzienność, która wchodzi do magazynów średnich firm, polskich operatorów 3PL i regionalnych centrów dystrybucyjnych. Autonomiczne roboty jeżdżą między regałami, algorytmy prognozują popyt z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, a cyfrowy bliźniak hali testuje scenariusze zanim ktokolwiek podejmie decyzję operacyjną. Czym dziś naprawdę jest inteligentna logistyka i co to oznacza dla ludzi pracujących w TSL?

⚡ TL;DR – najważniejsze w skrócie

W 2026 roku inteligentna logistyka to nie wizja przyszłości, lecz operacyjna rzeczywistość. Autonomiczne roboty mobilne (AMR), systemy składowania AS/RS, predykcyjna analityka AI i cyfrowe bliźniaki stają się standardem nie tylko w dużych centrach dystrybucyjnych, ale coraz częściej też u mniejszych operatorów. Łańcuchy dostaw przestają reagować – zaczynają przewidywać.

Czego dowiesz się z tego artykułu?

  • Jak zmieniło się znaczenie pojęcia „inteligentna logistyka” od 2012 do 2026 roku
  • Czym różni się AMR od AGV i dlaczego ta różnica ma realne znaczenie operacyjne
  • Jak działają systemy AS/RS i kto już wdraża je w Polsce
  • Co oznacza AI predykcyjna w praktyce planowania łańcucha dostaw
  • Do czego służy cyfrowy bliźniak i jak zmienia zarządzanie halą
  • Co naprawdę dzieje się z rolami ludzi w zautomatyzowanym magazynie

Od WMS do autonomii – czym była i czym jest dziś „inteligentna logistyka”

Jeszcze w 2012 roku – roku, w którym ukazał się artykuł na starym dobralogistyka.pl o przyszłości inteligentnej logistyki – branżą rządziły systemy WMS pierwszej generacji i proste algorytmy optymalizacji tras. Wystarczyło wdrożyć WMS i podpiąć go do ERP, żeby uchodzić za nowoczesnego operatora. Skanowanie, lokalizacja towaru w strefach, podstawowe raportowanie – to był stan sztuki, na który wielu patrzyło z podziwem.

Dziś WMS to infrastruktura bazowa, bez której nikt nie prowadzi poważnej operacji magazynowej. Problem w tym, że samo posiadanie WMS-u nie daje już żadnej przewagi – to jak chwalenie się, że firma ma internet. Prawdziwa zmiana dokonała się na poziomie tego, co systemy robią z danymi i jak autonomiczne są decyzje operacyjne podejmowane na ich podstawie. Inteligentna logistyka w 2026 roku oznacza systemy, które nie czekają na polecenie operatora – same reagują, prognozują i optymalizują.

Transformacja nie była nagła. Pandemia COVID-19 brutalnie obnażyła słabości łańcuchów dostaw opartych na reaktywnym zarządzaniu – kiedy single sourcing zawiódł, kiedy popyt skakał o kilkaset procent w ciągu tygodnia, kiedy klasyczne prognozy okazały się bezużyteczne. Firmy, które miały już wtedy systemy analityki predykcyjnej, radziły sobie wyraźnie lepiej. To był prawdziwy impuls do akceleracji automatyzacji i wdrożeń AI w logistyce.

Autonomiczne roboty w magazynach – AMR kontra AGV, czyli stara szkoła versus nowe podejście

Autonomiczny robot AMR transportujący paletę w nowoczesnym magazynie wysokiego składowania z wizualizacją danych AI i analizą operacji logistycznych w czasie rzeczywistym

Przez lata podstawą transportu wewnętrznego w zautomatyzowanych magazynach były wózki AGV – Automated Guided Vehicles. Poruszały się po wyznaczonych, fizycznych trasach wyznaczonych liniami na podłodze lub magnetycznymi prowadnicami. Sprawne, przewidywalne, ale też mało elastyczne. Każda zmiana układu magazynu oznaczała przeprojektowanie tras i przestój. W środowisku e-commerce, gdzie dynamika operacyjna zmienia się sezonowo, to był poważny problem.

AMR – Autonomous Mobile Robots – to zupełnie inne podejście. Roboty te poruszają się autonomicznie, skanując otoczenie w czasie rzeczywistym za pomocą LiDARu, kamer i czujników. Nie potrzebują fizycznych prowadnic – ich mapa to dane, stale aktualizowane i weryfikowane. Jeśli na trasie pojawi się paleta, człowiek albo inny robot, AMR sam znajdzie objazd i dotrze do celu. W 2026 roku roboty AMR stały się standardem nie tylko w centrach dystrybucyjnych Amazona czy Zalando, ale wchodzą też do obiektów mniejszych operatorów, bo ich wdrożenie nie wymaga przebudowy infrastruktury i jest znacznie szybsze niż instalacja systemów AGV.

Dane rynkowe potwierdzają tę zmianę – według prognoz branżowych (m.in. raport Trinetix „6 Logistics and Supply Chain Trends to Watch in 2026″) rynek autonomicznych robotów magazynowych do 2030 roku przekroczy wartość 4,5 miliarda dolarów, a większość dużych centrów logistycznych działa już z przynajmniej częściowo zintegrowanymi systemami AMR. Co ważne: robotyzacja kompletacji nie ogranicza się już do wybrańców – analizy branżowe potwierdzają nawet 2–3-krotne zwiększenie produktywności w operacjach pickingowych po pełnym wdrożeniu.

Systemy AS/RS – magazyn, który sam sobą zarządza

Autonomiczne roboty mobilne to jedno, ale jeszcze głębszą transformację przyniosły systemy AS/RS – Automated Storage and Retrieval Systems. To zautomatyzowane systemy składowania i pobierania towarów, w których tradycyjne regały obsługiwane przez wózki widłowe zastępują precyzyjne układnice, windy, shuttle i przenośniki pracujące w trybie ciągłym. Magazyn zbudowany w oparciu o AS/RS wygląda jak coś między science fiction a fabryką: wąskie korytarze sięgające do sufitu hali, bez ludzi na regałach, z maszynami pracującymi 24 godziny na dobę z minimalnym marginesem błędu.

Popularność tych systemów wynika z kilku czynników naraz. Rosnące koszty gruntów wymuszają optymalne wykorzystanie każdego metra sześciennego – AS/RS pracują w korytarzach, gdzie wózek widłowy w ogóle by nie wjechał, i obsługują regały na wysokości 15–20 metrów. Do tego dochodzi presja na redukcję błędów: ludzki picking przy masowej skali operacji e-commerce generuje błędy, które pochłaniają ogromne zasoby operacyjne. Zautomatyzowany system po prostu nie pomyli towaru, jeśli dane w WMS są poprawne.

W Polsce trend jest wyraźny – duże centra dystrybucyjne, takie jak zautomatyzowany magazyn LPP Logistics w Bydgoszczy, wyznaczyły kierunek, który stopniowo podążają mniejsze podmioty. Automatyzacja, jak zauważają eksperci rynku, przestała być domeną globalnych gigantów – coraz częściej sięgają po nią średnie przedsiębiorstwa, bo modele SaaS i wynajem infrastruktury robotycznej obniżyły barierę wejścia.

Warto wiedzieć

Według danych firmy Capgemini, liczba firm stosujących generatywną AI wzrosła z zaledwie 6% w 2023 roku do 30% w 2025. Dziś już ponad 90% przedsiębiorstw z sektora logistycznego analizuje lub wdraża rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Dla operatorów TSL, którzy jeszcze kilka lat temu traktowali AI jak odległy temat – to sygnał, że okno na spokojne wdrożenie bez presji konkurencyjnej właśnie się zamknęło.

AI w logistyce – generatywna czy predykcyjna? To nie to samo

Kiedy mówi się o sztucznej inteligencji w logistyce, często miesza się dwa zupełnie różne zastosowania. AI generatywna – taka jak asystenci konwersacyjni zintegrowani z WMS-em – zmienia interfejs operacyjny. Zamiast klikać przez kilka ekranów, operator pisze zapytanie w języku naturalnym i system odpowiada, raportuje, sugeruje. Mecalux wdrożył takie rozwiązanie w swoim Easy WMS za pomocą modułu Easy AI, który obsługuje komunikację w siedmiu językach i radzi sobie ze złożonymi zagadnieniami operacyjnymi. To real, ale to wciąż warstwa interfejsu.

Znacznie głębszą zmianę przynosi AI predykcyjna i jej zastosowanie w zarządzaniu łańcuchem dostaw. Modele machine learning analizują jednocześnie dziesiątki zmiennych, których żaden planista nie jest w stanie śledzić ręcznie. W praktyce oznacza to prognozowanie popytu na kilka miesięcy do przodu przy uwzględnieniu m.in.:

  • historycznych danych sprzedażowych i sezonowości,
  • bieżących indeksów produkcji przemysłowej i sygnałów z giełd frachtowych,
  • warunków pogodowych wpływających na czas tranzytu,
  • napięć geopolitycznych w kluczowych korytarzach logistycznych.

DHL stosuje modele predykcyjne do planowania zapotrzebowania na pojazdy transportowe z wyprzedzeniem trzech, czterech miesięcy – co bezpośrednio przekłada się na niższe koszty operacyjne i lepszą obsługę klienta. DACHSER wdrożył systemy kamer sufitowych tworzących precyzyjną mapę procesów rozładunkowych, eliminując ręczne skanowanie i notując nawet 30% wzrost efektywności wybranych procesów rozładunkowych (źródło: logistyka.net.pl, materiały DACHSER 2025).

Raport IBM Institute for Business Value „The Intuitive, AI-Powered Supply Chain” wskazuje, że firmy, które wdrożyły rozwiązania AI w zarządzaniu łańcuchem dostaw, skróciły czas reakcji na zakłócenia operacyjne o około 30% i znacznie skuteczniej identyfikują ryzyka z wyprzedzeniem. To nie jest deklaracja marketingowa – to różnica, którą widać w kosztach operacyjnych i wskaźnikach OTIF.

Cyfrowy bliźniak – po co kopiować halę w wirtualnym świecie?

Digital twin, czyli cyfrowy bliźniak, to koncepcja, która w logistyce zyskuje coraz więcej praktycznego sensu. Chodzi o stworzenie wirtualnej repliki rzeczywistego obiektu – magazynu, centrum dystrybucyjnego, a nawet całego łańcucha dostaw – i używanie jej do symulowania scenariuszy operacyjnych bez angażowania realnych zasobów.

Wyobraź sobie, że planujesz zmianę layoutu magazynu – przesunięcie stref pickingu bliżej ramp, reorganizację korytarzy pod nowe roboty AMR. W klasycznym podejściu: decyzja, przestój, wdrożenie, weryfikacja skutków. W podejściu z cyfrowym bliźniakiem: symulacja w wirtualnym modelu, przetestowanie kilku wariantów bez zatrzymywania operacji, wybór optymalnego układu na podstawie danych. Błędy popełniane są w symulacji, nie na produkcji.

Według prognoz Gartner (raport „Magic Quadrant for Supply Chain Planning Solutions”), do 2026 roku ponad 50% dużych firm będzie wykorzystywać cyfrowego bliźniaka w zarządzaniu łańcuchem dostaw. Polska logistyka jest w tej kwestii kilka kroków za Europą Zachodnią, ale wdrożenia u dużych operatorów i firmy doradcze jednoznacznie wskazują kierunek. Dla kierownika logistyki cyfrowy bliźniak to narzędzie, które przesuwa zarządzanie operacją z reaktywnego w proaktywne.

TechnologiaZastosowanieKorzyść operacyjnaDojrzałość wdrożeń 2026
AMR (Autonomous Mobile Robots)Transport wewnętrzny, kompletacjaSkrócenie czasu pickingu, elastyczność layoutuStandard w dużych obiektach, rosnące wdrożenia u MŚP
AS/RS (Automated Storage & Retrieval)Składowanie paletowe i pojemnikoweOptymalizacja przestrzeni, eliminacja błędów kompletacjiCentra dystrybucyjne dużych graczy i 3PL
AI predykcyjna / MLPrognozowanie popytu, planowanie zasobówRedukcja zapasów bezpieczeństwa, lepsza reakcja na zakłóceniaSzybko rosnące wdrożenia, dostępne przez SaaS
WES (Warehouse Execution System)Orkiestracja robotów i ludzi w czasie rzeczywistymPłynność procesów, eliminacja wąskich gardełNowy standard w zintegrowanych magazynach
Digital TwinSymulacja operacji, testowanie scenariuszyDecyzje bez przestojów, optymalizacja layoutuWdrożenia u liderów, rosnące zainteresowanie 3PL
Drony inwentaryzacyjneAutomatyczna inwentaryzacja regałów wysokiego składowaniaSzybkość skanowania, bezpieczeństwo, dokładnośćPilotaże i wdrożenia w wybranych obiektach

WES – warstwa, o której mało kto mówi, a która spinsta całość

W debacie o automatyzacji logistyki dużo mówi się o WMS i robotach. Rzadziej pojawia się WES – Warehouse Execution System. Tymczasem to właśnie WES jest warstwą, która spina całe środowisko automatyzacji w spójną całość. O ile WMS zarządza magazynem na poziomie strategiczno-planistycznym (co gdzie jest, co skompletować, kiedy wysłać), o tyle WES działa w czasie rzeczywistym – orkiestruje robotami, taskami i ludzkimi operatorami jednocześnie, tak żeby przepływ pracy był płynny i nie generował zatorów.

W 2026 roku norma rynkowa to magazyn jako część jednego zintegrowanego systemu WMS/ERP/WES. Orkiestracja w czasie rzeczywistym pozwala przewidywać przeciążenia na poszczególnych stacjach, automatycznie przesuwać zasoby – roboty i ludzi – tam gdzie są potrzebni, i utrzymywać płynność nawet przy gwałtownych skokach wolumenu. Dla kierownika operacyjnego to zmiana fundamentalna: zamiast gaszenia pożarów, dostaje system, który sam zgłasza potencjalne problemy zanim staną się incydentem.

Predykcyjny łańcuch dostaw – koniec z zarządzaniem przez wsteczne lusterko

Tradycyjne zarządzanie łańcuchem dostaw przez lata opierało się na danych historycznych. Analizowaliśmy co było, ekstrapolowaliśmy na co będzie i modliliśmy się, żeby rzeczywistość nie odbiegała zbyt drastycznie od prognozy. Pandemia, kryzys na Morzu Czerwonym, ograniczenie przepustowości Kanału Panamskiego o ponad 40% – każde z tych zdarzeń boleśnie pokazało, jak kruche jest zarządzanie przez wsteczne lusterko.

Predykcyjny łańcuch dostaw to model, w którym algorytmy AI analizują dane w czasie rzeczywistym: sygnały z portów, dane giełd frachtowych, indeksy produkcji przemysłowej, dane pogodowe, informacje o politycznych napięciach w kluczowych korytarzach logistycznych. System nie czeka, aż zakłócenie się zmaterializuje – identyfikuje ryzyko z wyprzedzeniem i sugeruje alternatywne ścieżki. Dla spedytora i planisty łańcucha dostaw to fundamentalna zmiana pracy: mniej gaszenia pożarów, więcej zarządzania scenariuszami.

Pojęcie „supply chain visibility” – widoczności łańcucha dostaw – przestało oznaczać tylko śledzenie przesyłek na mapie. W 2026 roku to integracja danych z czujników IoT, GPS, systemów ERP i platform danych zewnętrznych w jeden spójny obraz, dostępny dla wszystkich uczestników łańcucha jednocześnie. Każdy uczestnik – od producenta, przez operatora 3PL, po przewoźnika ostatniej mili – widzi ten sam status zamówienia i może reagować na odchylenia bez czekania na telefon od koordynatora.

A co z ludźmi? Automatyzacja nie usuwa ludzi – zmienia ich role

To pytanie, które pojawia się w każdej rozmowie o automatyzacji w TSL. Odpowiedź jest bardziej skomplikowana niż prosta narracja o „robotach kradnących miejsca pracy”. Tak – klasyczne role operatorów pickingu, kierowców wózków widłowych czy pracowników inwentaryzacyjnych kurczą się tam, gdzie wdrożono zaawansowaną automatyzację. To fakt, który branża musi przepracować uczciwie.

Ale jednocześnie pojawiają się zupełnie nowe role, które jeszcze kilka lat temu w ogóle nie istniały: technicy robotyki magazynowej, specjaliści ds. integracji systemów WMS/WES, analitycy danych łańcucha dostaw, koordynatorzy fleet management autonomicznych robotów. DACHSER wyraźnie podkreśla, że firmy, które nie zaangażują się intensywnie w rozwój kompetencji AI wewnątrz organizacji, mogą w średniej i długiej perspektywie stracić konkurencyjność – i dotyczy to nie tylko zarządu, ale całego personelu operacyjnego.

Magazyn 2026 roku to środowisko, w którym człowiek pracuje obok maszyny, nie zamiast niej ani nie pod nią. Interfejsy HMI pozwalają operatorom monitorować flotę robotów, interweniować w wyjątkowych sytuacjach i zarządzać procesami, które wymykają się pełnej automatyzacji. Wyjątki, niestandardowe towary, relacje z klientami, zarządzanie incydentami – to ciągle przestrzeń dla człowieka z doświadczeniem branżowym.

Warto wiedzieć

Polska jest najatrakcyjniejszym rynkiem magazynowym w Europie – i to nie jest marketingowy slogan, lecz ocena z raportów branżowych takich firm jak CBRE i AXI IMMO. Rosnące zasoby powierzchni, strategiczne położenie geograficzne i presja na automatyzację tworzą środowisko, w którym inteligentne magazyny będą w Polsce powstawać szybciej niż w Europie Zachodniej. Dla polskich operatorów TSL to jednocześnie szansa i konieczność nadrabiania zaległości technologicznych.

Bezpieczeństwo danych i cyberzagrożenia – ciemna strona automatyzacji

Zautomatyzowany magazyn to jednocześnie magazyn podłączony. WMS, WES, ERP, roboty, czujniki IoT, systemy kamer – wszystko to generuje ogromne ilości danych i tworzy potencjalne wektory ataku dla cyberprzestępców. Przerwa w działaniu systemu zarządzającego flotą AMR może dosłownie zatrzymać całą operację, bo roboty nie będą wiedziały gdzie jechać. To ryzyko, które dojrzałe organizacje logistyczne traktują coraz poważniej.

Cyberbezpieczeństwo w logistyce przestało być tematem tylko dla działów IT. Kierownicy operacyjni muszą rozumieć, że każde nowe urządzenie w sieci to potencjalna luka. Standardem stają się plany ciągłości działania (BCP) uwzględniające scenariusze cyberataków, redundancja systemów krytycznych i segmentacja sieci OT (Operational Technology) od IT korporacyjnego. To nowa kompetencja, której branża TSL uczy się – często na bolesnych przykładach.

Polska logistyka a inteligentna transformacja – gdzie jesteśmy w 2026 roku?

Polska scena logistyczna jest wewnętrznie mocno zróżnicowana. Na jednym biegunie mamy naprawdę zaawansowane operacje – duże centra 3PL, magazyny e-commerce globalnych marek, obiekty branży automotive – gdzie poziom automatyzacji nie odbiega od standardów zachodnich. Na drugim biegunie jest mnóstwo mniejszych firm transportowych i operatorów magazynowych, gdzie digitalizacja ogranicza się do excela i telefonu.

Luka ta będzie się zamykać, tyle że nie z powodu entuzjazmu technologicznego, lecz z powodu presji rynkowej. Duzi zleceniodawcy coraz częściej wymagają od partnerów logistycznych integracji systemowej, real-time visibility i raportowania ESG. Firmy, które w ciągu kilku najbliższych lat nie wdrożą cyfrowego łańcucha dostaw, będą po prostu odcinane od kontraktów z wymagającymi klientami. To nie przyszłość – to już dzieje się w 2026 roku.

Inteligentna logistyka 2026: AI, roboty i magazyny, które zaczynają przewidywać

„Inteligentna logistyka” w 2026 roku to termin, który nabrał bardzo konkretnej treści operacyjnej. To autonomiczne roboty AMR przemierzające hale bez fizycznych prowadnic, systemy AS/RS optymalizujące każdy metr sześcienny powierzchni, AI predykcyjna analizująca zakłócenia zanim zdążą się zmaterializować i cyfrowe bliźniaki pozwalające testować decyzje bez zatrzymywania operacji. To WES spinający roboty i ludzi w jedną, orkiestrowaną całość. To łańcuchy dostaw, które przestają reagować, a zaczynają przewidywać.

Dla branży TSL – spedytorów, operatorów 3PL, kierowników logistyki i właścicieli firm transportowych – ta zmiana oznacza jedno: czas decyzji minął. Automatyzacja i AI nie są już domeną budżetów korporacyjnych oderwanych od polskiej rzeczywistości. Wchodzą do średnich firm, dostępne przez modele SaaS i wynajem infrastruktury robotycznej. Pytanie nie brzmi już „czy wdrażać”, lecz „od czego zacząć i jak nie popełnić błędów przy wdrożeniu”.

⮕ Praktyczne wnioski dla branży TSL

Jeśli zarządzasz operacją logistyczną lub planowaniem łańcucha dostaw, warto spojrzeć na automatyzację w sposób praktyczny, a nie wyłącznie technologiczny. Zanim wdrożysz robotykę czy AI, sprawdź, czy Twój WMS i ERP są gotowe na integrację i pracę na spójnych danych — bez tego nawet najlepszy algorytm predykcyjny nie będzie działał poprawnie.

Dobra wiadomość jest taka, że próg wejścia w automatyzację jest dziś znacznie niższy niż jeszcze kilka lat temu. Modele RaaS (Robotics as a Service) pozwalają skalować flotę robotów bez konieczności ponoszenia ogromnych kosztów inwestycyjnych na start. Równocześnie rośnie znaczenie cyberbezpieczeństwa operacyjnego. Każdy system podłączony do sieci — od WMS po autonomiczne roboty — może stać się punktem podatnym na atak i zatrzymać operację w całym magazynie.

📘 Słowniczek pojęć

  • AMR (Autonomous Mobile Robot) – autonomiczny robot mobilny poruszający się samodzielnie bez fizycznych prowadnic, wykorzystujący LiDAR i kamery do nawigacji.
  • AGV (Automated Guided Vehicle) – pojazd automatycznie prowadzony po wyznaczonych fizycznych trasach (linie, magnesy). Poprzednik AMR, mniej elastyczny operacyjnie.
  • AS/RS (Automated Storage & Retrieval System) – zautomatyzowany system składowania i pobierania towarów. Obejmuje układnice, shuttle, windy i przenośniki pracujące autonomicznie.
  • WES (Warehouse Execution System) – system orkiestracji operacji magazynowych w czasie rzeczywistym. Spina WMS, roboty i operatorów w jedną, skoordynowaną całość.
  • Digital Twin (cyfrowy bliźniak) – wirtualna replika obiektu fizycznego (magazynu, łańcucha dostaw) używana do symulowania scenariuszy operacyjnych bez angażowania realnych zasobów.
  • Supply Chain Visibility – widoczność łańcucha dostaw w czasie rzeczywistym, obejmująca integrację danych z IoT, GPS i systemów ERP/WMS dla wszystkich uczestników łańcucha.
  • RaaS (Robotics as a Service) – model wynajmu robotów magazynowych, pozwalający na skalowanie automatyzacji bez dużych nakładów inwestycyjnych.

Źródła

Artykuł powstał w oparciu o dane i raporty branżowych instytucji oraz liderów sektora TSL:

  1. IBM Institute for Business Value, The Intuitive, AI-Powered Supply Chain – raport o wpływie AI na zarządzanie łańcuchem dostaw, w tym skrócenie czasu reakcji na zakłócenia o ~30%.
  2. Trinetix, 6 Logistics and Supply Chain Trends to Watch in 2026 – analiza kluczowych trendów technologicznych w logistyce, w tym real-time visibility i agentowe systemy AI.
  3. Capgemini Research Institute, Generative AI in Operations (2025) – dane o adopcji generatywnej AI w przedsiębiorstwach: wzrost z 6% w 2023 do 30% w 2025.
  4. Gartner, Magic Quadrant for Supply Chain Planning Solutions – prognoza, według której ponad 50% dużych firm wdroży cyfrowego bliźniaka w SCM do 2026 roku.
  5. DACHSER SE, Jak sztuczna inteligencja zmienia codzienność w logistyce, logistyka.net.pl (2025) – case study wdrożenia systemu @ILO i AGV w magazynach DACHSER, wzrost efektywności rozładunku o 30%.

fot. pexels